Urodziłem się bez swojego przyzwolenia...

Grotowski cz.7

In Przemyślenia on 2 Styczeń 2010 at 3:31

Wrócimy na chwile do tego, co napisałem wcześniej, bo w tym miejscu konieczne jest WYRAŹNE zdefiniowanie tego CO TO JEST TEATR, co go konstytuuje i co wyróżnia od innych dziedzin sztuki i innych podobnych formą aktywności człowieka.

Zatem pokrótce podsumujmy:

  1. Teatr to taka dziedzina ludzkiej aktywności artystycznej, której zasadą jest PRZEDSTAWIENIE – trwająca w czasie relacja pomiędzy dwoma uczestnikami, pomiędzy  aktorem i widzem.
  2. Oczywistym jest, że dla istnienia Teatru nie jest konieczna ani scenografia, ani muzyka, ani też tekst literacki! – które spełniają rolę służebną wobec tego KONTAKTU.
  3. Zapewne istotne dla Teatru jest zamierzona powtarzalność! przedstawienia . Można sobie wyobrazić jednorazowe działanie artystyczne, z użyciem środków teatralnych, jednakże wówczas mamy do czynienia z WIDOWISKIEM, a to dlatego, że w Teatrze z Przedstawienie na Przedstawienie aktor w wyniku kontaktu i z widzem i z własnym doświadczeniem, artystycznie dojrzewa.
  4. Dzieckiem Teatru jest KINO, gdzie inaczej niż w Teatrze aktor nie występuje przed widzem „na żywo” lecz jego kreacja jest zarejestrowana za pomocą techniki filmowej.
  5. Zatem w Teatrze, żywy aktor występuje przed równie żywym widzem i z tego kontaktu wynika  /powinno wynikać/ misterium teatru – przekazania widzowi tego, co jest powodem wystąpienia aktora.
  6. Jak wcześniej wspomniałem, teatr jest osadzony wyłącznie w sferze profanum.
  7. Wszelkie działania przywołujące sacrum to nie Przedstawienie – to LITURGIA.

cdn…

  1. Z tego, co obiło mi się o uszy, Grotowski za teatr uważał spotkanie dwojga ludzi. Czyja arbitralna definicja jest lepsza?
    Teatr jest osadzony wyłącznie w sferze profanum? Hmm… a początku teatru? Czyżby grecki teatr nie był teatrem właśnie dlatego, że był powiązany ze sferą sacrum?

    • Z tego, że ktoś coś UWAŻA, nie wynika nic więcej ponad to, że on tak UWAŻA.

      Doprawdy nic nie poradzę, iż p. Grotowski nie rozumiał TEATRU, lub rozumiał doskonale, że w TEATRZE miał niewiele do powiedzenia, zatem rozpoczął pracę nad “środkami teatralnego wyrazu” arbitralnie nazywając swoje działanie TEATREM //z dodatkiem Laboratorium – zatem domniemuje, iż doskonale wiedział, że sprawa “śmierdzi”//.

      W sprawie sacrum namawiam do ponownego – uważnego – przeczytania powyższego wpisu. Również namawiam do zastanowienia sie nad istotą sacrum choćby posiłkując się definicją z wiki: http://pl.wikipedia.org/wiki/Sacrum .

      Zachęcam też, do uważniejszego przeczytania wpisu Grotowski cz.2 i Grotowski cz.3 tam znajdziesz odpowiedź na swoje niepokoje związane z teatrem greckim.

      Pozdrawiam

  2. Tutaj jest wywiad z osobą o wiele ode mnie kompetentniejszą (uczyła mnie kiedyś). Jak widać teatr od początku był związany z tzw. sacrum.

    • Nauczyciel to czy wszechmocny GURU? To piękne, że masz szacunek do swoich nauczycieli, lecz niepiękne, iż przyjmujesz ich zdanie bezkrytycznie.

      Zachęcam do krytycznego zastanowienia się nad tym, czym jest LITURGIA, i czym się różni od TEATRU. Wówczas zauważysz istotę sacrum i tego co sacrum udaje.

      Z tego wyniknie oczywista odpowiedz na PROBLEM.

      Pozdrawiam

      PS. Przewrotnie zapytam, dlaczego uparcie chcesz COŚ nazywać Teatrem, a nie chcesz nazwać tego LITURGIĄ. Intuicja podpowiada mi, że LITURGIA była wcześniejsza od Teatru – była MATKĄ Teatru.

      w.

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Zmień )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Zmień )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.