“Pewnego razu Czuang Czu śnił, że jest motylem, beztroskim motylem latającym pod niebem, radośnie trzepocząc skrzydłami. Pochłonięty figlowaniem z chmurami upojony lekkością motyla zapomniał, że jest Czu. Gdy się obudził, znów był prawdziwym Czu. I teraz nie wiadomo, czy to motyl był snem Czu, czy to Chu był snem motyla. A przecież Czu i motyl z pewnością różnią się od siebie. I to właśnie nazywa się przemianą istoty.”
Czuang Tsy “Prawdziwa księga południowego kwiatu”
Czy zgodzisz się z tezą:
Człowiek zachodu sytuuje się w kulturze “dobra i zła” której bazą są znaczenia moralne, natomiast człowiek wschodu tworzy i odnajduje się w kulturze “aktywnego i biernego” nie mającej żadnego zabarwienia moralnego? Istota kultury zachodu jest “grzech pierworodny” zaś wschodu owo stałozmienne “tao” i rozwój duchowy nie związany z hamulcami wynikającymi z konieczności wyboru pomiędzy ciekawością a zakazem zerwania owocu z drzewa “poznania”.
Obejrzyjmy religię…
Zachód -
- oparty na monoteistycznych religiach judeochrześcijańskich a to z semickich przekazów o patriarsze Abrahamie zwanych religiami abrahamicznymi. Warto zauważyć, że największymi religiami abrahamicznymi są chrześcijaństwo, judaizm i islam. Na zachodzie Bóg jest oddzielony od świata, jest transcendentny, niektórzy neguja istnienie Boga /ateizm/, lub jak agnostycy uważają ze w tej materii wiele sie powiedzić nie da.
Wschód -
- tu wielu bogów… Politeizm /hinduizm/ lub w ogóle brak potrzeby Boga /taoizm/. Lecz gdy sa.. to sa bliscy człowiekowi – czują! /buddyzm, hinduizm/ a nadto.. podobnie jak człowiek mogą w przyszłych wcieleniach stac się kims innym. Człowiek może stać się bogiem, bóg zwierzęciem.
Myśl…
Zachód -
- siedzimy w myśleniu arystotelesowskim!!! Klasyfikujemy, pogardzamy emocjami na rzecz logiki racjonalizmu… I wszystko wartościujemy, a co z tego wynika, opisze poniżej..
Wschód -
- Tu całość jest całością a nie suma składników. Myśl wschodu jest holistyczna i intuicyjna. Emocje zrównuje z myślą, a wartosciowanie i klasyfikacja jest uważne za szkodliwe. Niewątpliwie rozwój “ducha” jest tu znacznie większy niż na zachodzie.
Człowiek – reszta świata…
Zachód -
- Człowiek ponad reszta świata – starotestamentowy nakaz objęcia przez człowieka władztwa nad resztą “Stworzenia” tym samym przyroda staje się “zasobem naturalnym” – niejako człowieczą własnością.
Wschód -
- Człowiek jest częścią holistycznego świata. A relacje z resztą “Stworzenia” zasadza się na przekonaniu ze istoty te czują zatem nie panowanie lecz współczucie.
Reasumujmy…
Zachód -
- Nie zawsze dla filozofa konieczna była zgodność jego teorii z rzeczywistością, czy ich przydatność w życiu. Niewątpliwie istotna jest moralność – zbiór zakazów i norm mających spowodować “odpowiedzialne zachowanie się”.
Wschód -
- Filozofia jest “sposobem na życie”; religia – przewodnikiem pozwalającym osiągnąć praktyczny stan “oświecenia”. Jest przeniknięta “karmą” – wpływem każdego naszego uczynku na dalsze życie. Nakazy i zakazy dotyczą człowieka “oświeconego”, a taki człowiek nie ma pokusy by je łamać, jest zatem człowiekiem wolnym. Wszelakie zbiory nakazów są tylko po to by nie zaszkodzić samemu sobie.